Ardiles miał na plecach , która z racji alfabetycz

Miała co prawda jedną zasadę - ale czyniącą na boisku misz-masz nieprawdopodobny. Było nią przydzielanie numerów alfabetycznie według nazwisk. I tylko w Argentynie mogło być tak, że bramkarz Ubaldo Fillol na jednym mundialu grał z 5, a na drugim z 7. Tylko w Argentynie mogło się zdarzyć, że główny rozgrywający Osvaldo Ardiles miał na plecach , która z racji alfabetycznej w żadnym razie mu się nie należała. Później jednak nawet Argentyna się poddała i ten niepowtarzalny system przydzielania numerów na mundial już tam, niestety, nie obowiązuje. Ba, dziś problem w ogóle nie jest już chyba ekscytujący, bo wszystko się odwróciło. To właśnie na co dzień, w meczach ligowych czy pucharowych na koszulkach piłkarzy można zobaczyć numery niesamowite np. z drugiej pięćdziesiątki, a to reprezentacje są ostoją liczbowego konserwatyzmu. Owszem, w finałach MŚ nadal stosowana jest dowolność w przedziale 1-23 z reguły to piłkarze wybierają sobie