Biurokratycznego bęcwała. W Wielkiej Brytanii możn

- wibrują mi ręce stulatkom to się zdarza. A na twarzy jeszcze ciepłe mam stygmaty wkurwienia, czerwone plamy spowodowane nadmiernym kontaktem z urzędami wszelakimi. Straszne jest to, że każdy, kto chce w tej Polsce coś osiągnąć, ma jakieś marzenia, plany, nie znajdzie w urzędniku sprzymierzeńca, a poskromiciela entuzjazmu, biurokratycznego bęcwała. W Wielkiej Brytanii można założyć firmę przez telefon, w Wielkiej Polandii trzy drzewa trzeba ściąć, żeby je zmielić i przerobić na wszystkie papiery do wypełnienia, oczywiście niezbędne do życia, ale chyba tylko urzędom. Wiem już dlaczego tak bardzo należy cieszyć się z sukcesu, kiedy już się go osiągnie. Bo jak się nie cieszyć, kiedy cało wyjdzie się z urzędniczego piekła? Ja nie mam jeszcze powodów do radości, sił brak mi już na wszystko, czasu również, a pokłady cierpliwości na ten rok, wyczerpały się doszczętnie. Teoretycznie jestem już prezesem własnej firmy, praktycznie jestem