Drogi "przez Amerykę", transseksualizmu, ale też n

Ojczymem brutalem i matką - wieczną ofiarą: to przecież takim właśnie mężczyzną i taką kobietą Toby i Bree-Stanley być nie chcą. A kim chcą być?Tytuł filmu to aluzja do kina drogi "przez Amerykę", transseksualizmu, ale też nakreślonej luźno postawy łac. trans, czyli poza, którą przejmują w finale syn i nietypowy ojciec. Jasno wytyczony cel okazuje się kulą u nogi, a bezpieczeństwo daje tylko zgoda na to, że żadnej stabilności i pewności nie ma. Wydrukuj Kup licencję Na skróty: Polecamy: Poleć stronę Zgłoś błąd