Gips... oby nie salmonella... Pozarlam bowiem wczo

Sie czuje...chyba czyms sie zatrulam... i leze na lozu tzw. bolesci, jak kloda dzien caly... Nie mam sily pisac bo glownie wymiotuje, jesli nie leze... Ladny gips... oby nie salmonella... Pozarlam bowiem wczoraj jajka na surowo, z ryzem... dla znudzonych tak beznadziejnym isem chorobowym, fotka...zeby bylo widac ze dbam o czytelnikow pomimo niedyspozycji psychofizycznej....oj... jak widac, kroliczek tez ma dola, choc niekoniecznie z powodu zatrucia pokarmowego...