I były, ze względu na swe nikłe znaczenie UZE zost

1948 roku. Do początku lat 90. nikt o niej w Polsce nie słyszał. I słusznie, bo niewiele się w niej działo. Jednak od początku lat 90. nasi dyplomaci uznali, że UZE można użyć jak bocznych drzwi do członkostwa w NATO. Wszystko wskazywało wtedy na to, że starania o wejście do Sojuszu będą bardzo długie i skomplikowane i były, ze względu na swe nikłe znaczenie UZE została więc uznana przez nasz za łatwiejszą do zdobycia. Dziś te dywagacje wydają się być zabawne, ale w czasach, gdy polska flaga nad Kwaterą Główną NATO wydawała się bardzo odległym marzeniem, kombinowanie jak wejść do UZE było jednym z priorytetów naszej polityki zagranicznej. W 1992 r. ówcześni szefowie dyplomacji Krzysztof Skubiszewski i Janusz Onyszkiewicz wymyślili, by wejść do UZE poprzez Unię Europejską a dokładnie przez , bo tak się wtedy nasza Wspólnota nazywała. Członkiem EWG oczywiście nie byliśmy, ale mieliśmy tam status państwa stowarzyszonego, więc