Najczęściej przypadające rocznice były w nich uwzg

Wszystko. Pogodę , nastrój , omdlewania koleżanki , a później wyniki i ostatni dzwonek. Na apelu pani woźna ozdobionym w kwiaty dzwonkiem oznajmiła ,że dla nas dzwoni on już po raz ostatni. Zanim to nastąpiło troszkę potu należało wylać. Dawno dawno temu , tematy pisemnego egzaminu z języka polskiego były przewidywalne. Najczęściej przypadające rocznice były w nich uwzględniane. Zatem przed samym egzaminem przystąpiłam do pracy nad trzema problemami. Nie było wówczas żadnych pomocnych opracować oprócz podręcznika z którego korzystaliśmy na lekcji. Dzień przed maturą , piękna pogoda. Zabieram koc, kilka kartek, długopis , podręcznik i idę na zieloną trawkę w celu spłodzenia czegoś , co nos wyczuwa. Zgodnie z umową przybywa na miejsce koleżanka z klasy i kolega z innej szkoły. Tematy wokół których mamy krążyć przez wszystkich jednogłośnie zaakceptowane. Zaczynamy . Zaczynamy i jakoś pierwsze zdanie nijak nie wychodzi. Co byśmy nie