Nie będzie łatwo, eufemistycznie rzecz ujmując. Sł

Podsumowuje Jakub Krupa, czyli nas słowacki ekspert: Słowacy, niestety, zapłacili karę za to, że grali 90 minut, a nie 93. Janko Ďurica zapomniał, że na piłkę nie wystarczy patrzeć, aby ją od wybić. Kolejna szansa na historyczne zwycięstwo w niedzielę z Paragwajem o 13:30, ale biorąc pod uwagę dzisiejszą formę... nie będzie łatwo, eufemistycznie rzecz ujmując. Słowacy pocieszają się, że w debiucie na MŚ nie przegrali a z gry byli lepsi, ale tak naprawdę idą polską ścieżką: pierwszy mecz na dobry początek, drugi mecz o wszystko, trzeci o honor. Jeśli w niedzielę nie będzie wygranej to będzie można się pakować. Najlepszy - Weiss, zaskakująco przyzwoity w drugiej połowie Vittek, który pierwsze 45. minut przespał, jednak historyczna bramka sprawia, że kibice o tym zapomnieli. Chociaż jego zmiana, wbrew temu co pisze mój towarzysz z Nowej Zelandii, była przyjęta przez kibiców Słowacji z wyraźną ulgą "wreszcie, drewniak...". Jakby