Nie ma tej właśnie zupy. Mało tego - z wiadomych w

Przepis na jedną z najprostszych i najtańszych zup, popularną u naszych południowych sąssiadów Czechów i Słowaków. Idealna nie tylko na Wielki Tydzień, choć w Wielki Piątek może okazać się strzałem w dziesiątkę.Rodzina Matki nie zamawia nic innego w słowackich knajpach na pierwsze danie, ba, wychodzi, jeżeli w menu nie ma tej właśnie zupy. Mało tego - z wiadomych względów wszyscy znajomi zmuszani są do jej jedzenia po czym zgodnie twierdzą, że od nikogo czosnku nie czuć! Prawda jest taka, że na drugi dzień funkcjonuje się całkiem normalnie i nie jest się na pewno wampiroodpornym. Tego samego dnia też nie jest najgorzej. Zupa jest idealna na wszelkie imprezy, najczęściej wzbudza zdziwienie, bo nie jest u nas specjalnie popularna. Jeżeli ktoś oczekuje gęstego kremu - niech zmyka :-. Zupa czosnkowa jest cieniutka, cały dowcip polega więc na odpowiednich dodatkach, które zmieniają tę postać rzeczy. Przepis Matka dostała od miłej kelnerki z