O tych twoich transakcjach. Przecież nie jestem śl

Zawodowe. A więc obaj jesteście, jak to określiliście, NIE-DO-RUSZENIA. - Niby tak. Czemu zatem czuję się źle? - Bo grasz przeciwko Nowemu? To cię męczy? Co innego, kiedy kombinujesz, szmuglujesz papierosy, zamieniasz je na papugę, a następnie próbujesz ją korzystnie sprzedać. Spokojnie, spokojnie, oczywiście, że wiem o tych twoich transakcjach. Przecież nie jestem ślepa, ani tym bardziej głupia. Ale, kontynuując, spiskowanie przeciwko Nowemu to zupełnie inna gra. Ta gra jest moim daniem wbrew twojej naturze, nie pasujesz do tej roli. Dlatego czujesz się źle. Co więcej dodać. Laska . I fakt, że jestem NIE-DO-RUSZENIA jakoś mnie nie pociesza. - Chyba masz rację. Może to wszystko zaszło za daleko? Ale co teraz zrobić? Od czego zacząć? - Głowa do góry. Jesteś przecież kompetentnym pracownikiem. Statek przechodzi teraz gwałtowne zmiany i potrzebuje ludzi doświadczonych, którzy znają się na robocie. Od czego zacząć? Hmm. Na twoim miejscu