O żadnym spotkaniu nie wiedzą też w łódzkim hotelu

Dyrektorka wydziału nadzoru pedagogicznego w łódzkim kuratorium.- Wczoraj przyszły dwie osoby, pytając o tę szkołę, a my nic o tym nie wiemy - łapie się za głowę Elżbieta Grzybek, dyrektorka krakowskiej SP 86. Na wszelki wypadek na stronie internetowej SP 86 zawisło ogłoszenie przestrzegające przed ewentualnym oszustwem. O żadnym spotkaniu nie wiedzą też w łódzkim hotelu.- Zadzwoniliśmy w końcu pod numer telefonu wskazany w ogłoszeniu. Okazało się, że to prywatne mieszkanie - mówi Garmulewicz.Ustaliliśmy, że podający się za dyrektora szkoły Konrad R. to bohater naszego reportażu sprzed pięciu lat. Przez rok terroryzował przez telefon rodzinę z Krakowa, zmieniając im hasło do konta abonenckiego w TP SA, zamawiając telefonicznie pizzę na ich adres domowy. Wysyłał też tam karetki pogotowia, a nawet karawan. Dane osobowe rodziny wyłudził, dzwoniąc bądź jako prokurator, bądź urzędnik np. do pracy. Miał za to sprawę karną.Pani Marta w