Ochotnicze Straże Pożarne, a także mazowieckie par

Uważa wicemarszałek Ludwik Rakowski PO. Żeby przetrwać, Mazowsze zaciąga więc kredyty. Jest ich już tak dużo, że zadłużenie sięga 58 proc. budżetu, a ustawowy limit to 60 proc. Nie jest jednak tajemnicą, że marszałek Struzik przez wiele lat koniunktury pieniędzy nie oszczędzał. Hojnie obdarowywał przyczółek PSL, czyli Ochotnicze Straże Pożarne, a także mazowieckie parafie, grosza nie szczędził też na dożynki, liczne wyjazdy zagranicę i coraz to nowe samochody służbowe. - Pieniądze lały się strumieniami z każdej strony: marszałek chciał się pokazać, więc rozdawał, gdzie się dało. Nikt wtedy nie myślał o przyszłości i teraz mamy problem - przyznaje pracownik urzędu marszałkowskiego. Radny PO Grzegorz Kostrzewa-Zorbas przypomina, że jeszcze niedawno władze Mazowsza, jego zdaniem niepotrzebnie, opracowały instrument wsparcia biedniejszych gmin województwa, czyli same narzuciły sobie dodatkowe janosikowe rocznie szło na ten cel ok. 100