Potem zniknęły ostatnie wiejskie zabudowania i dal

Się siedziba parku, jest sporo gospodarstw agroturystycznych, my jednak woleliśmy schronisko Hajstra, około 10 km stąd. Zachęciła nas nie tylko tajemnicza nazwa, ale też położenie - według mapy i opisu w internecie miało ono znajdować się "na końcu świata". Gdy jechaliśmy tam późną nocą, najpierw skończył się asfalt, potem zniknęły ostatnie wiejskie zabudowania i dalej droga wiodła przez las. Kiedy już uznaliśmy, że się zgubiliśmy, ujrzeliśmy wreszcie płomienie ogniska... Hajstra to dawna siedziba Wojsk Ochrony Pogranicza nieopodal przebiega słowacka granica. Od kilkunastu lat schronisko prowadzi rodzina Morawskich. Oprócz świeżo wyremontowanych pokoików z łazienkami jest też wielka sala dla grup. W Hajstrze panuje niepowtarzalny klimat - spotkamy tu zarówno rodziców z małymi dziećmi, jak i samotnych obieżyświatów. Wieczorami we wspólnej kuchni, świetlicy albo przy ognisku toczą się długie rozmowy, często z udziałem gospodarzy