Tajlandii płonęła giełda i drugi największy w Azji

Co najmniej pięć osób, w tym włoski fotoreporter, a ponad 50 zostało rannych.Ale już po ogłoszeniu końca protestów przez przywódców "czerwonych koszul" pojawiły się niepokojące doniesienia. Demonstranci zaatakowali budynek jednej z telewizji - Channel 3 i gmach giełdy w Bangkoku. Przed południem naszego czasu w stolicy Tajlandii płonęła giełda i drugi największy w Azji Południowo-Wschodniej dom towarowy, a także kino, kilka banków i siedziba władza nadzorujących sieć elektryczną.Protestujący zwrócili się również przeciwko miejscowym mediom, które oskarżają o sprzyjanie władzom. Zaatakowali siedzibę telewizji Channel 3, podpalając zaparkowane przed nią samochody; uruchamiając system przeci ożarowy doprowadzili do zalania budynku. Telewizja przestała nadawać. Anglojęzyczny dziennik "Bangkok Daily" po otrzymaniu gróźb ewakuował swoich pracowników.Tajski rząd zdecydował o rowadzeniu w stolicy godziny policyjnej od godz. 8 wieczorem w