Udało nam się jednak rzutem na taśmę odzyskać to,

Jednak po rzucie karnym dla Lechii wszystko się posypało. Żałuję sytuacji sam na sam Frankowskiego. Gdyby Tomek ją wykorzystał, mecz mógłby się inaczej potoczyć. Tomasz Kafarski trener Lechii Gdańsk: Przez prawie cały sezon plasowaliśmy się w czołowej ósemce, a przed ostatnią kolejkę spadliśmy na 10 miejsce w tabeli. Udało nam się jednak rzutem na taśmę odzyskać to, co straciliśmy w ostatnim czasie. Duża w tym zasługa naszych zawodników, z których czterech było kontuzjowanych, ale wystąpili w tym spotkaniu na własną prośbę. - Odnieśliśmy zwycięstwo, które jednak mnie specjalnie nie cieszy. Po roku i 8 kolejkach spędzonych w Lechii na stanowisku pierwszego trenera, zostałem określony na transparencie przez kibiców mianem "Mourinho z Kaszub". Tak właśnie wspierany jest nasz zespół i z pewnością w ten sposób wspólnie daleko nie zajedziemy. Nie chciałbym, aby największy w ostatnich latach sukces Lechii został odebrany jako porażka