Upierał się, żeby przepisać mu coś na alergię, "bo

Choroby. No a po trzecie: jak już trafiają do lekarza, to wszystko wiedzą lepiej od lekarza. Co przepisać, jak brać, no i przede wszystkim, co im jest - opowiada Marcin, lekarz rodzinny z małej miejscowości pod Inowrocławiem. - Miałem niedawno pacjenta. Kaszlał jak cholera. Na moje - przewlekły nieżyt oskrzeli. On upierał się, żeby przepisać mu coś na alergię, "bo trawa pyli". Czy to trawa, czy jakieś drzewa - już nie pamiętam, bo się wściekłem i wywaliłem go do alergologa. Nieetycznie, ale nie miałem już sił. Reklama dźwignią leczenia Badania wskazują, że uwielbiamy się leczyć, najlepiej samemu i bez recepty. 7 kwietnia przez polskie apteki przewinęło się 2 014 520 osób. Z taką dokładnością podaje to firma PharmaExpert. Na swojej stronie internetowej zamieściła licznik odwiedzin aptek. Można śledzić na bieżąco, jak w zastraszającym tempie rośnie krzywa. W lutym tego roku w aptekach zostawiliśmy ponad dwa miliony złotych. W tym