Wierszy, wystarczy, że uświadomisz sobie, że moi b

Byłem zdumiony ile w pani filmie jest poezji. Czytanej przez bohaterów, nie tej słyszalnej z offu. - Tak, to niebezpieczne. Proszę sobie wyobrazić tych wszystkich producentów filmowych, jak krzywią się na pomysł umieszczenia tak obszernej porcji poezji w filmie! To było jednak ważne dla filmu - nie musisz rozumieć tych wierszy, wystarczy, że uświadomisz sobie, że moi bohaterowie przy ich pomocy odkrywają przed sobą swój najbardziej intymny świat. Możemy porozmawiać przez chwilę o panu Brownie? - Panu Brownie? Oczywiście. Pani film jest o wielkiej miłości między Johnem Keatsem a Fanny Brawne, ale dla mnie to jest trójkąt miłosny. - Trójkąt miłosny? Tak, w pewnym sensie tak. On jest tym trzecim... - Taaak. To nie takie proste, ale... Browne był niezwykle silnie związany z Keatsem. Keats wiele dla niego znaczył. Keats miał w sobie to poetyckie natchnienie, którego jemu brakowało. Kiedy zorientował się, że nigdy nie będzie tak dobrym poetą jak