Wrócić ani do niej, ani do mojej rodziny. To nas o

Adaptacji "Alicji w krainie czarów". Twój film ma dwa wątki: jeden dotyczy MT, drugi - twojej rumuńskiej przyjaciółki, z którą się rozstałeś. - Nie była zainteresowana MT. Nudziły ją słodkie przemowy bez treści. Ja, będąc w środku, miałem poczucie, że znajduję się w jakimś równoległym świecie, z którego nie mogę wrócić ani do niej, ani do mojej rodziny. To nas oddaliło, ale nie było głównym powodem zerwania. W ostatniej sekwencji spotykasz się z joginem, który w młodości znał Maharishiego. - Klasztor Jyothir Math, gdzie żył guru Maharishiego, znajduje się w stanie Uttarakhand, niedaleko granicy z Tybetem. Tam dowiedziałem się, że "prawdziwy guru nie sprzedaje swojej wiedzy". To sprawa zasadnicza. Realizacja tego filmu od czegoś cię uwolniła? - Na lodowcu Gaumukh, niedaleko źródeł Gangesu, spotkałem sadhu, hinduskich mistyków, ascetów. Śpiewaliśmy razem - oni w sanskrycie, ale w pewnym momencie zaczęli śpiewać ze mną: "When