Wtedy Ellie Goulding. I ogarnęło mnie wielki przyg

Aiuto... Jest to blog o moim życiu, o mnie, o problemach i o tych wszystkich innych zjawiskach w życiu nastolatki... > Komentarze do isu Aiuto... Więc... może zacznę od tego co mnie gryzie... albo raczej co mnie wczoraj gryzło... Wieczorem... gdy miałam zamiar zasnąć, pomyślałam o zawodach... o biegach... słuchałam wtedy Ellie Goulding. I ogarnęło mnie wielki przygnębienie... smutek... poczucie beznadziejności... to... było naprawdę przykre. Zasnęłam dopiero po północy. A jeszcze gdy próbowałam zasnąć, i gdy byłam świadoma tego, że śnie, nawiedził mnie chłopak... Pan Idealny... i powiedział, żebym uwierzyła w siebie... żebym się nie poddawała. Zapytałam sie go czy kiedyś sie spotkamy... xd. chyba... a on, że moze... chociaż to była tylko moja wyobraźnia... lecz metaforycznie chyba chodzi o to, że gdzieś głęboko w sobie mam nadzieję, że jestem... hm... no, że wierze w siebie... ale ona jest... serio mikroskopijna... tak jak Syriusz