Z aktywnej polityki nie odejdzie, ponieważ odejść

Zgodzić na próbę podziału Polaków na prawych i nieprawych, co w ślad za przewodniczącym NSZZ "Solidarność" Januszem Śniadkiem uczynił Kaczyński. Kontynuowanie tego sposobu prowadzenie kampanii to prosta droga do wyborczej porażki. Prezes PiS jednak elekcję chce wygrać, choć niczego nie musi. Gdy wybory przegra, to z aktywnej polityki nie odejdzie, ponieważ odejść nie dadzą mu inni. Umiarkowany kredyt zaufania Nie odejdzie, bo będą od niego wymagać, by stał się kustoszem pamięci swojego brata, strażnikiem tradycyjnego patriotyzmu i dożywotnim patronem radykalnej prawicy. By odczuwał zobowiązanie za spuściznę brata, pamięć ofiar Katynia i patriotyczną tradycję Polski. Aby był Piłsudskim i Dmowskim w jednej osobie. Środowiska narodowe, katolickie i konserwatywne nie przepuszczą takiej okazji. Mają nareszcie mentora i podwójnego męża opatrznościowego. Pochowany w wawelskiej krypcie Symbol i jego żywą emanację w mieszkaniu na warszawskim