Za wysoka. Pan Harmata zwykle nie raczył odbierac

Niestety tylko jeden, a potrzebne były dwa. Meble w kuchni firma K&H montowała 2 dni. Trzeciego dnia juz się nikt nie pojawił. Do wykonania została szafka wisząca narożna, jeden blat kuchenny, cokoły, kilka drzwiczek, listwy przyblatowe, obniżenie szafki stojącej, bo okno miało się otwierać a szafka jest o kilka milimetrów za wysoka. Pan Harmata zwykle nie raczył odbierac telefonu. Kilka razy umówił się na konkretny dzień i godzinę. Na pół godziny przed terminem dzwoniłem do niego, bo musiałem sie zwolnić z pracy. Potwierdzał, że juz jedzie... i na tydzien znowu kontakt sie z nim urywał. Na pismo z reklamacją, wzywające do zakończenia prac nie odpisał w obowiązującym go terminie 2 tygodni. Sprawę oddałem do sądu i zażądzałem zwrotu pieniędzy za niewykonane meble oraz za bezumowne przechowywanie narzędzi, które pan Harmata u mnie zostawił. Minął rok od kiedy czekałem na zakończenie prac. Sprawa w sądzie zakończyła się po mojej mysli,