Zrobiłem pracy domowej, sorko, bo nie było tego w

Się denerwuje!- Poucz się trochę! - Matka próbowała wczoraj pozytywnie łynąć na Potwora.- Do tego nie trzeba się uczyć! - Prychnął Potwór a Matka nic nie zrozumiała. Chyba nigdy nie pojmie meandrów polskiej edukacji, ale wygląda jej na to, że dzieci dalej bedą przychodziły do liceum coraz głupsze i leniwe.- Nie zrobiłem pracy domowej, sorko, bo nie było tego w internecie! - Usłyszała kiedyś Matka, zamordowała natychmiast nadawcę tekstu, zakopała w klasie i przez pieć minut skakała, żeby udeptać miejsce pochówku.Wróciwszy do domu pognała do piwnicy, gdzie ma jeszcze nierozpakowane kartony różnych mniej ambitnych książek i wyciagneła kilka swoich najulubieńszych z ulubionych, żeby oczarować nimi Potwora.- Co to jest? - Najeżył się Potwór, który co prawda chętnie czyta, ale niekoniecznie to, co Matka by chciała.- Moja najukochańsza książka - "Hultaj" - odrzekła bardzo zadowolona Matka, która przepadała za opowieścią o chłopcu i