Zwymiotowałem i nie dałem rady pociągnąć tego tema

Pierwszym razem wyjeżdżałem z Przemyśla na Sanok. Ktoś zasugerował, żebyśmy pojechali słynną trasą widokową przez Tylko co to za życie". O tak - kocham grudniowe trasy... Podziel si: piątek, 11 grudnia 2009 16:29 Laczki to coś strasznego. Nienawidzę laczków/w laczkach się umiera" - napisałem kiedyś, ale znienacka zwymiotowałem i nie dałem rady pociągnąć tego tematu. Laczki kojarzą mi się z ciasnymi pokoikami bloków z czasów komuny. Pokoikami, pełnymi paździerzowych szaf i kredensów, wazonów i kryształów, bibelotów i starych albumów. Z głupio gęgającym pudłem starego telewizora. Z chujowym światłem na ulicach, światłem, które nie daje poczucia bezpieczeństwa i które rodzi depresję. Ze stanem wojennym, czołgami i ludźmi z Zomo, przed którymi pewnej ponurej, grudniowej nocy spierdalałem w moich porciętach typu moro. Z obrzydliwymi wódkami - Czystą, Vistulą i Soplicą - które wypijałem wraz z moimi szkolnymi kolegami, Jońcą i